- Ron, wiem, dlaczego Kairos chce mnie teraz dopaść, ale to wszystko zaczęło się .

Było tutaj też raczej ciemno. Mogłabym napisać później list do projektanta tego samochodu i dać mu znać, że ręczę za jego światłoszczelność, jeśli ująć to w ten sposób. To znaczy jeśli wydostanę się stąd żywa. Wyczułam kształt dwóch butelek. Może to Billowi wystarczy?. Normalnie bym z niego nie piła, bez względu na ilość, lecz teraz nic nie było. Dante przyjrzał się mu uważnie.. Piscary się uśmiechnął.. Jenks skinął głową.. - Czy to nie dziwne? Ja też jestem Redbird, córka słońca i właśnie się zmieniam w upiora nocy — powiedziałam do siebie, ale dość słabym głosem, co mnie zdziwiło, zwłaszcza że głos mój odbijał się echem, jakbym mówiła do tuby.. Rozbłysło słowo „zdobycz”.. - Masz telefon?.