
- Odłóż go - nakazałam cicho. .
– No więc, jak dużo czasu zamierzasz spędzić nad tym zadaniem? – spytałam. Dość rozsądnie, jak mi się wydawało.. Adam się upierał.. Miejsca, gdzie powinny znajdować się okna.. Jason wyszczerzył kły, kłapiąc szczękami, lecz nie ja byłam obiektem jego gniewu. Stoczył się ze mnie i z głośnym warczeniem odpełzł po kamiennej posadzce.. - Opowiedz mi, co ci zrobił - polecił.. Wiedza o nich, nie mówiąc już o dyskutowaniu.. - To nie ma nic wspólnego z tymi morderstwami - po¬wtórzyłam beznamiętnie. — Wezmę to zlecenie..